Pisane kolejnego dnia.
Obudziłem się około 7:00.
Przed świętami mówili: "Łoo, fajnie, będziemy mieli popołudnie w sylwestra wolne!"
Rzeczywistość:
Kilka osób się spóźniło, kilka w ogóle nie spało poprzedniej nocy. Niektórzy byli jeszcze na kacu. Wszyscy chyba zadawali sobie to samo pytanie tego dnia.
Kto uznał, że wstawać rano i chodzić do pracy to dobry pomysł?
Po pracy wyprawa w odległą część miasta.
Kompozytorka wysłała mi prezent. Kliknęła, że odbiór w sklepie gad. Gad oddalony godzinę jazdy komunikacją miejską od mojego miejsca zamieszkania/pracy/szkoły.
Na dodatek daleko od wszystkich przystanków! Autobus, metro, kolej, tramwaj... żaden blisko.
No więc szukałem po ciemku, a kompozytorka wspierała mnie zdalnie, bo sam bym nie znalazł.
W końcu znalazłem ten sklep i odebrałem paczkę z zagadkami. Kompozytorka znalazła mi jeszcze dobry kebab na mapie. Okazał się być też dobry w rzeczywistości. Potem do szkoły.
W szkole nauczyłem dwóch młodocianych informatyków jak prawidłowo uzywać zmywarki do naczyń i oddałem jeden z trzech projektów. Oceniał mnie bardzo rygorystyczny uczeń. Dobry programista według mnie.
Program przeszedł jego testy, co raczej wskazuje na to, że wszystko będzie dobrze.
Powrót do domu i zbyt długo nie poszedłem spać.
Oddychanie 8/10
Sen 6/10
Nawodnienie 7/10
Odżywienie 6/10
Ruch 4/10
Decyzje 4/10
Szkoła: 55% 6 dni
Sowa
29.12.2025