Pisane dzień później. Chłodno, mało słońca, trochę wiatru. W pracy byłem wyjątkowo kompetentny. Znalazłem więcej błędów niż przez ostatnie kilka tygodni. Oddałem większość z nich współpracownikowi, bo firma go potraktowała dość niefajnie i brakowało mu do statystyk. W skrócie wyglądało to tak: "Rób inne rzeczy i usprawniaj proces, a potem ogarniemy..." Potem... "Nie ma żadnych dowodów, że to zrobiłeś. Czemu twoje wyniki są takie słabe?" Uznałem, że mi tam na statystykach nie zależy, a on już parę lat tam pracuje, więc bardziej mu się przyda. Dziwne krokiety na obiad. Nie mogłem zasnąć do rana. Oddychanie 8/10 Sen 8/10 Nawodnienie 8/10 Odżywienie 7/10 Ruch 3/10 Decyzje 6/10 Ból zęba 1/10 Projekty: 21% / 5 dni. Egzamin zaliczony. Sowa 27.03.2026
powrót