24:02 Chłodno. Pobudka, spacer do sklepu, wpłatomat, powrót do domu. Kupno psiego jedzenia na Ale gruz. W drodze do pracy obserwowałem człowieka, który siedział i śmierdział w autobusie. Z twarzy przypominał stolarza u którego pracowałem dawno temu. Oczy miał niezamroczone alkoholem, dłonie rzemieślnika. Jechał i obserwował z zadumą miasto. Miałem w kieszeni kanapkę, więc pomyślałem, że mu się chyba przyda bardziej niż mi. Praca spokojna. Amerykanie mają święta, więc i u nas mało zadań. Większość dnia relaks. Oddychanie 8/10 Sen 8/10 Nawodnienie 8/10 Odżywienie 8/10 Ruch 4/10 Decyzje 6/10 Szkoła: 30% 17 dni Sowa 18.12.2025
powrót