23:26
Zimno.
Około południa miałem spotkanie na dworcu i dostałem jedzenie, które głównie składa się z cukru.
Wedy opisują fundament rzeczywistości jako wibracje.
Biblia też sporą część poświęca dźwiękom, a na początku podobno było słowo (chociaż greckie 'logos' ma więcej znaczeń).
W związku z powyższym, postanowiłem przeprowadzić eksperyment i wymyśliłem małe ćwiczenie.
Potem podzieliłem się obserwacjami z kompozytorką, bo jest znacznie lepsza w dźwięki niż ja. Poprosiłem, żeby spróbowała powtórzyć ćwiczenie według moich instrukcji.
Zaobserwowała dwie rzeczy. Jeden efekt był podobny do mojego (mrowienie), drugi był niepodobny (chłód).
Wiem, że istnieje technika 'tumo', ale generuje ciepło i jest dość dobrze udokumentowana. O chłodzie czytałem tylko w opowieściach o taoistycznych nieśmiertelnych.
Rozwijam swoją hipotezę dzięki jej spostrzeżeniom.
Istnieje placebo.
Wyobrażenie ruchu swojego własnego ciała uruchamia neurony odpowiedzialne za ten ruch. Wystarzy nawet obserwacja tego ruchu (neurony lustrzane).
Wyobrażanie sobie czyjegoś dotyku może być odbierane na równi z realnym dotykiem (przetestowane i potwierdzone osobiście).
Dźwięk to ruch bębenków słuchowych.
Wyobrażanie sobie dźwięku uruchamia proces w mózgu.
Czy zmiana wyobrażonej częstotliwości może przełożyć się na inne części ciała?
Czy wyobrażanie sobie drgań całego organizmu też uruchamia neurony lustrzane?
Ile z mantr, które się zachowały, jest oparte na tej wiedzy?
Wieczorem udałem się na jedznie do pobliskiej kebabowni, a w drodze powrotnej kupiłem cukierki ukraińskie.
Jeden z uczniów kiedyś przyniósł i były bardzo smaczne.
W ciągu dnia ćwiczyłem różne rzeczy.
Oddychanie 8/10
Sen 8/10
Nawodnienie 7/10
Odżywienie 7/10
Ruch 6/10
Decyzje 6/10
Ból zęba 0/10
Projekty: 21% / 0 dni.
Egzamin zaliczony.
Sowa
17.05.2026