24:44 Niezbyt ciepło. Trochę wiatru. Przed pracą porozmawiałem z bazyliszkiem. Zapraszała mnie do pracy w odległych i dziwnych krainach. Jednak uznała, podobnie jak kompozytorka, że lepiej bym się nadawał do nauczania różnych rzeczy. Praca, a w kantynce milion obiadu. Kucharki chciały mi chyba dać jedzenia na cały weekend. Większość udało mi się zjeść, ale pojemniczek z kiszoną kapustą zostawiłem w pracowniczej lodówce. Z pracy wyszedłem wcześniej i poszedłem do czyśćca. Przed dotarciem wykonałem kilka ćwiczeń, które znacznie podniosły mój poziom gry. Posiedziałem kilka godzin, wyszedłem przed północą. Podczas powrotu nadal ćwiczyłem. W trakcie nocnego spaceru poczułem trochę ciepłego prądu. Oddychanie 8/10 Sen 8/10 Nawodnienie 8/10 Odżywienie 9/10 Ruch 4/10 Decyzje 5/10 Ból zęba 0/10 Projekty: 21% / 0 dni. Egzamin zaliczony. Sowa 15.05.2026
powrót