Pisane dzień później. Drugi dzień złego snu. Współlokator znów hałasował rano. Głowa boli, zęby bolą. W pracy zaczęły się błędy w nowym procesie. Nie zjadłem też smacznych rzeczy z kantynki, bo nie było już nic na obiad. Szczęśliwie się złożyło, że miałem zapasowe placki ziemniaczane w lodówce. Oddychanie 8/10 Sen 5/10 Nawodnienie 7/10 Odżywienie 6/10 Ruch 4/10 Decyzje 4/10 Projekty: 0% / 45 dni. Egzamin zaliczony. Sowa 11.02.2026
powrót