Pisane dzień później. Chłodno. Poszedłem do sklepu i kupiłem sobie bawełniane ubrania. Ostatnio kołnierze ubrań obcierają mi szyję i skóra jest jakaś podrażniona. Kiedy byłem w eklerku, zauważyłem alejkę z ubraniami. W alejce mnóstwo plastikowego ubrania, ale bawełny też trochę było. Okazało się, że mieli produkty pasujące do moich potrzeb. Kupiłem cztery, tak na próbę. W domu zrobiłem dwa prania, zjadłem trochę kanapek, i posiedziałem przy komputerze. Zauważyłem coś niepokojącego. Wentylatorki kręciły się szybciej niż zwykle, kiedy przeglądałem internet. Ktoś mnie zhakował? Zepsuło się coś w systemie? Najnowsze aktualizacje coś rozregulowały? Zaktualizowałem system, sprawdziłem wtyczki do blokowaia niechcianych rzeczy w przeglądarce i wróciłem do spokojnego użytkowania. Wiatraczki nadal kręciły się szybciej. Co jakiś czas, nie było to regularne. Oglądnąłem chińską bajkę, którą ktoś polecał i szczerze, to uważam, że zmarnowałem czas. 20-minutowa historia rozwleczona na 3 godziny. Do tego motywy z napalonymi ludźmi i dylematami jak z filmu zmierzch, czy innych tanich romansów. Miałem nadzieję, że się jakoś rozwinie i to taki fałszywy trop, a autorzy po prostu robią sobie żart. Niestety - nie. Zmarnowałem swój czas. Już lepiej byłoby oglądać ulicę sezamkową. Lekko wkurzony i głodny poszedłem do czyśćca. I tu podjąłem złą decyzje, bo zamiast najpierw pójść i się najeść od syta, usiadłem do stolika. Grałem średnio. Nie robiłem jakichś wielu błędów, ale też nie analizowałem należycie stołu. Po dwóch godzinach niczego, wstałem i poszedłem zjeść falafel do pobliskiej kebabowni. Potem udałem się do domu. Poczytałem nowelkę o człowieku, który ciągle musiał budować od zera. Trochę mnie to naprowadziło na właściwy tor. Przypomniałem sobie o zależności pomiędzy bytem, a świadomością. Poćwiczyłem. Wentylatory działały nadal nieprawidłowo. Oddychanie 8/10 Sen 8/10 Nawodnienie 8/10 Odżywienie 7/10 Ruch 5/10 Decyzje 3/10 Ból zęba 0/10 Projekty: 21% / 0 dni. Egzamin zaliczony. Sowa 09.05.2026
powrót