Pisane 8 dni później.
Dzień pełen dobrych myśli i wydarzeń.
Spacer z psem. Nadal pamięta i reaguje na komendy.
Trochę mi było smutno, bo podobno nie był wyprowadzany tak często jak się umówiłem z opiekunem.
Mimo to sierść była zadbana i wyglądał ogólnie zdrowo.
Zaszczepiłem go w trakcie dnia przeciwko wściekliźnie, bo już trochę czasu minęło.
Śniadanie z braciszkiem, jego żoną i adoptowanym synem. Dalsze duchowe rozmowy.
Ostatnio myślę o przypowieści o synu marnotrawnym i jej niefizycznym znaczeniu.
Zjadłem gofra w towarzystwie sowiej mamy.
Spotkałem się z wiernym kompanem i nauczyłem go specjalnego sposobu oddychania, bo od kilku lat ma mgłę umysłową. Po covidzie.
Odwiedziłem sklep komputerowy i porozmawialiśmy o sytuacji w mieście. Zamknięto dużą fabrykę i ktoś to przejął.
Potem kolacja u braciszka, wspólna modlitwa i dalsze duchowe rozmowy.
Uznali z żoną, że pewnie oni przyjmą piksela, bo dobre ma tam miejsce, a poprzedni pies już stary. Pozostało przespać się jeszcze z tą decyzją i przemodlić.
Oddychanie 8/10
Sen 8/10
Nawodnienie 8/10
Odżywienie 9/10
Ruch 6/10
Decyzje 6/10
Projekty: 21% / 0 dni.
Egzamin zaliczony.
Sowa
05.06.2026