Pisane 3 dni później.
Praca.
Do nadzego oddziału przyjechały szychy. Albo szycha, bo to chyba jedna kobieta.
Z tego powodu każda grupa ludzi pracująca przy jakimś projekcie dostała wielki kosz słodyczy.
Żelki, batony, wafelki, i jakieś inne cukierkowe sprawy. 5 - 7 kg na jakieś 20 osób w naszym przypadku.
Nie pamiętam kiedy ostatni raz zjadłem tyle cukru.
W kantynce nie było bardzo smacznej zupy, ratowałem się jakimś innym daniem.
Oddychanie ?/10
Sen ?/10
Nawodnienie ?/10
Odżywienie 3/10
Ruch 4/10
Decyzje 4/10
Szkoła: 90%?? -2 dni
Sowa
03.02.2026