24:05 Ciepło. Wyspałem się, umyłem, poczytałem internet i pouprawiałem witrualną farmę. Poszedłem do sklepu. Podczas zakupów kupiłem czapkę z daszkiem. Czapka miała szew, który wyglądał jak ostatni trygram z i-ching, co wydało mi się dość zabawne. Zjadłem loda, wypiłem napój z dziwnymi, miękkimi kostkami w środku i udałem się w kierunku czyśćca. Był jeszcze wczesny wieczór, więc zajrzałem najpierw do baru mlecznego. Odkąd zacząłem testerską pracę, nie miałem okazji tam jeść. Miło było zobaczyć uśmiechniętą twarz pracownika i, jak dawniej, zamówić u niego zupę i drugie. Przy okazji pomogłem grupce obcokrajowców, którzy chcieli coś zjeść, ale język był przeszkodą. W czyśćcu posiedziałem tylko kilka godzin. Spotkałem starszego człowieka, który się spytał, czemu się z nim nie przywitałem poprzednim razem. Jest to osoba łagodnego usposobienia. Widywałem go kiedyś dość regularnie. Lubi porozmawiać. Nie pamiętam, żeby kiedyś się sprzeczał o drobiazgi. Rozważałem czemu był w tym miejscu w sobotni wieczór. Rozważałem czemu ja tam byłem. Czy niechcący go uraziłem tym, że nie porozmawiałem z nim wcześniej? Zastanawiałem się ilu ludzi, którzy siedzą przy stolikach, szuka tam czegoś zupełnie innego niż gry w karty i pieniędzy. Nie mogłem utrzymać należytego skupienia, więc wyszedłem po wygraniu kilku pul. Potem jeszcze poćwiczyłem w pobliskim parku i wróciłem do domu. Oddychanie 8/10 Sen 8/10 Nawodnienie 8/10 Odżywienie 8/10 Ruch 4/10 Decyzje 7/10 Ból zęba 0/10 Projekty: 21% / 0 dni. Egzamin zaliczony. Sowa 02.05.2026
powrót